fbpx

Ślub – Kościół Rzymskokatolicki pw. Wniebowstąpienia Pańskiego, Lisów

Wesele – Firlejowe Sioło, Wólka Rozwadowska

Pakiet – Diamentowy

To był ślub pełen wzruszeń, miłości i tego nieuchwytnego piękna, które sprawia, że kocham to co robię! Mimo wielu stresów i niepewności, z którymi musieli się zmierzyć planując ślub w czasach pandemii, Lidia i Wojtek udowodnili, że chcieć to móc, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Panna Młoda zadbała o każdy perfekcyjny detal. Na przygotowaniach jej oczy promieniały szczęściem, a otaczało ją mnóstwo miłości ze strony najbliższych przyjaciółek i rodziny. Wojtek również nie narzekał na brak towarzystwa, a przygotowania w męskim gronie rozpoczęły się od… pokera. Pan Młody co prawda nie ograł towarzyszy, ale wiecie, co mówią – kto nie ma szczęścia w kartach, ma szczęście w miłości 🙂

Na sesję plenerową wybraliśmy się w Bieszczady. “Jesienią góry są najszczersze”, mówi popularna piosenka, i to zdecydowanie moja ulubiona pora, by odwiedzić Bieszczady. Nasz trud nagradzają zjawiskowymi zachodami słońca, otulają gęstą mgłą o świcie, a wiatr gra na pożółkłych trawach nastrojowe melodie. Takie właśnie są Bieszczady jesienią. Takie właśnie są nasze sesje. Nie wierzycie – zapytajcie Lidię i Wojtka 🙂